Życie społeczne okiem starego tetryka.
„Wszystko, o co tyle hałasu w życiu się robi, to marność, zgnilizna, małość, podgryzanie się piesków, bijatyka dzieciaków, co najpierw się śmieją, a potem uderzają w płacz.”
Marek Aureliusz
Życie społeczne, według mnie, wygląda od zawsze bardziej jak niekończąca się walka jednych z drugimi, niż wspólnota. Obecnie Polacy potrafią być dla siebie podli na wiele sposobów, a źródłem wszelkiej nikczemności są różnice poglądów politycznych i wiara, albo jej brak. Głównie jednak wygląda to na stare dobre samolubstwo. Wszyscy wszakże chcemy, żeby nasze dzieci miały udane życie społeczne, ale ogólnie nie robimy nic aby się to miało ziścić. Życie społeczne, coraz bardziej przenosi się na ekrany monitorów, laptopów i smartfonów. Egzystencja ludzka, przez wielu młodych i nie tylko, zostaje ograniczona do serwisów społecznościowych i sprowadzona do wizerunku, którego forma jest ważniejsza, niż relacje łączące ludzi. Autentyczność straciła swój sens, stając się jedynie kreacją. Rzeczywistość subiektywna uległa uspołecznieniu i jest bezpośrednio podporządkowana potędze tych serwisów. Politycy to wykorzystują i wprowadzają tam coraz to nowsze fazy panowania gospodarki nad życiem społecznym, co przyniosło moim zdaniem niewątpliwą obniżkę jego wartości, gdzie mieć zastąpiło być. Nagromadzone wytwory ekonomi podporządkowanej polityce, całkowicie opanowały życie społeczne, nie ocenia się ludzi na podstawie tego, kim są, liczy się tylko to, co posiadają. Życie społeczne w mediach
staje się areną nieustającej walki różnych poglądów z prawdą. Odparcie politycznego kłamstwa, sprzeciwianie się politycznej przechwałce, umotywowanie społecznego nieposłuszeństwa itp. jest traktowane prawie jak zamach na bezpieczeństwo państwa. W mediach społecznościowych, tworzone są boty hejtujące, na zlecenie konkretnych podmiotów i ludzi, którzy chcą osiągnąć określone korzyści osobiste, finansowe lub polityczne. Publikują one, obraźliwe, prowokacyjne lub nienawistne komentarze, które przez sporo ludzi są brane jako autentyczne poglądy społeczeństwa i uznawane za swoje zdanie w danym temacie. A moim zdaniem, zadaniem dziadka emeryta, jest to główna przyczyna negatywnego wpływu tych mediów na życie społeczne. Dzięki używaniu narzędzi inżynierii społecznej, niezgodnie z interesem społeczeństwa, wywiera się na nie szkodliwy wpływ. Ale nie jest tak całkiem źle, jest przecież też wpływ pozytywny, bo przecież media społecznościowe mogą być cennym narzędziem ułatwiającym komunikację w społeczeństwie, a także ważnym narzędziem w edukacji, pracy i działalności społecznej. Szkoda mi tylko, że tak to osłabia rzeczywiste relacje międzyludzkie. Kluczowe jest tu rozsądne korzystanie z osiągnięć cywilizacji, czego wszystkim czytającym serdecznie życzę.

Z każdej strony postponowani, a my miast trzymać sztamę, to się pozwalamy skłócać i robić radochę wszystkim wokół.
OdpowiedzUsuńHistoria niczego nas nie nauczyła. Nie nauczyła, że podpisane sojusze okazały się nic niewartym papierem, że tylko zjednoczenie się wokół istotnych polskich spraw, wzmacnianie wewnętrznych struktur państwa, jedność i zgoda - jest spoiwem zdolnym do odparcia niecnych zewnętrznych zakusów.
Scalanie, a nie dzielenie. Kto darzy szacunkiem taką mątwę, kto się liczy z takim państwem. Ośmieszanie się na oczach świata. Dlaczego dopiero nóż na gardle nas jednoczy... Gorycz mnie przepełnia.
Niestety mam podobne, gorycz to dobre słowo.
Usuńpodobne myśli
Usuń😔
UsuńNie musimy się kochać, ale powinniśmy się szanować. Oboje już chyba gdzieś o tym pisaliśmy.
UsuńOtóż to, jeden naród jedno społeczeństwo, a warchołów najwięcej.
Usuń