Ludzie uważają się za najmądrzejszych na Ziemi.


„Tragedią naszej epoki jest to, że głupcy są pewni siebie, a ludzie mądrzy pełni wątpliwości.”
       Bertrand Russell

Ludzie uważają się za najmądrzejszych na Ziemi, nauka wyjaśnia im funkcjonowanie tego świata, a technika pozwala go oswoić. Gdy jednak staną w obliczu gwałtownych zjawisk wywołanych przez siły natury, natychmiast widać, że tak naprawdę zupełnie się nie liczą. Obecny świat ludzi to tylko bardzo kruchy epizod w dziejach Ziemi, wystarczy jedna naprawdę duża katastrofa naturalna i po nim. Natomiast świat przyrody, to połączenie siły adaptacji i regeneracji organizmów zwierząt z potęgą wegetacji roślin, świat ten pokazał, że potrafi przetrwać miliardy lat pomimo ciągłych zagrożeń. Nawet bardzo groźnie katastrofy kosmiczne nie dały mu rady, ba prawdopodobnie to dzięki nim powstał i dzięki nim potrafi się lepiej rozwijać, a ludzką cywilizację może rozpieprzyć na amen pierwsza lepsza kometa średniej wielkości. Obecnie ludzkość odkryła, że ta jej ciągłą walka z naturą o "lepsze" życie w smrodzie, na asfalcie i w betonie, zaczyna się naturze nie podobać. Odkrycie wiekopomne, ale co to zmieni nie wiadomo, bo ludzie nadal uważają się za najmądrzejszych na Ziemi i zamierzają ratować planetę. Ratować planetę? Nie wiemy jeszcze jak zadbać o nas samych, nie nauczyliśmy się dbać o siebie nawzajem, a mamy zamiar ratować planetę. Poza tym z planetą nic złego się nie dzieje, planeta ma się dobrze, to ludzie mają przerypane. Przenoszenie ludzkich wyobrażeń w rejony którymi rządzi natura jest naiwne. Natura od miliardów lat rządzi się prawem dżungli i znakomicie sobie daje z tym radę, a człowiek niedawno wpadł na to, że natura jest okrutna, a prawo dżungli jest be i trzeba ją bronić przed nią samą. Ponad 95 % gatunków, które kiedykolwiek żyły na ziemi wyginęło, nie zabiliśmy ich wszystkich, po prostu zniknęły, takie jest zadanie natury. O tym co jest lepsze dla tej natury człowiek ma niewielkie pojęcie, o czym świadczy to jak jej usiłuje pomagać. Inny problem, ponoć mamy za wysoka emisję węgla, a to źle, a to niedobrze. Ludzie obwiniają węgiel, zupełnie zapominając jakie ma on ogromne znaczenie. Dzięki niemu istniejemy, jesteśmy częścią przyrody bo składamy się z węgla i każdy z nas żyje w świecie związków węgla. Musimy nauczyć się z nim dogadywać, a nie zwalczać. Gdy świat ludzi ma przetrwać, to najpierw musi pojąć, że żadne dotychczasowe ludzkie wysiłki, aby coś zmienić na lepsze, jeszcze nigdy nic znaczącego dla poprawy nie przyniosły, gdy były czynione niezgodnie z naturą, tym razem też, bo natura to węgiel. Planeta da sobie radę i z tymi zmianami, tak jak dawała sobie radę ze wszystkimi poprzednimi, to my możemy sobie nie dać rady, gdy nie będziemy na nie przygotowani. Jeżeli chodzi o naturę, to moim zdaniem zasada jest prosta, dbajmy o nią, ale pomagać jej nie potrzeba. To co zniszczone po czasie wróci, gdy będzie miało odpowiednie warunki, a gdy tych warunków już nie będzie, to zamiast będzie coś innego, tak jak od miliardów lat. A gdyby nas zabrakło, to planeta będzie tu pewnie jeszcze dłuuugo po tym jak nas nie będzie i sama się uzdrowi, sama się oczyści, bo takie jest jej zadanie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozczarowanie.

Wrażenie.

Zmartwienia.